Archiwum

Posts Tagged ‘bombilla’

Yerba mate – reaktywacja

16 Luty 2012 2 uwag

Tak coś mnie naszło wczoraj wziąć tykwę, bombilkę i yerbę do pracy (La Tranquera).

No i stało się, koledzy od razu się zainteresowali “to Ty yerba mate pijasz?”, “to uzależnia!”

Oczywiście znaleźli się chętni do spróbowania, ale ja miałem tylko swoją bombilę i wyznaję zasadę, że bombilli i kobiety nie pożyczam… yerbę owszem użyczyłem, pili z kubeczków, zębami odcedzali palitos.

Dziś im obiecałem, że wezmę yerbę smakową, np zioła lub cytryna.

PS. Jak to fajnie po pół roku poczuć tę cierpkość na języku

Bombilla Chimarrao

15 Wrzesień 2009 3 uwag

Miesiąc temu kupiłem w Yerba Markecie bombillę Chimarrao. Najbardziej pylistą yerbą jaką (na razie) przez nią piłem była La Mulata. Ale po kolei… Czytaj dalej…

Kategorie:akcesoria Tagi:

Kopczyk

11 Styczeń 2009 Dodaj komentarz

usypywać kopczyk w matero i układać obok bombillę (metoda z Argentyny),

czy nie usypywać kopczyka i bombillę wkręcać  jak robi to Pan Cejrowski (metoda z Paragwaju)?

Ważnym elementem w tym sporze jest kształt bombilli: w Paragwaju łyżkowaty, a w Argentynie – od kształtu kropli (Al225CA) do wymyślnych sprężynkowych o potrójnym filtrowaniu.

Obydwie metody mają swoich zwolenników, a ich rozprawy na ten temat nie mają końca, bo zarówno jedni i drudzy mają rację.

Niestety moją bombillę sprężynkową nie można wkręcić w suchą mate, więc stosuję kopczyki

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 81 other followers