Yerba mate – reaktywacja
16 Luty 2012
2 uwag
Tak coś mnie naszło wczoraj wziąć tykwę, bombilkę i yerbę do pracy (La Tranquera).
No i stało się, koledzy od razu się zainteresowali “to Ty yerba mate pijasz?”, “to uzależnia!”…
Oczywiście znaleźli się chętni do spróbowania, ale ja miałem tylko swoją bombilę i wyznaję zasadę, że bombilli i kobiety nie pożyczam… yerbę owszem użyczyłem, pili z kubeczków, zębami odcedzali palitos.
Dziś im obiecałem, że wezmę yerbę smakową, np zioła lub cytryna.
PS. Jak to fajnie po pół roku poczuć tę cierpkość na języku
Kategorie:przemyślenia mateisty
bombilla, la tranquera, palitos, praca, yerba mate



