Rosamonte Suave
10 Luty 2009
2 uwag
“Otworzyłam paczkę. Nie mogłam się doczekać. To moja pierwsza suava i jakie było moje zdziwienie jak zajrzałam do środka.
Grubo cięte liście. Mnóstwo palitos. Przyjemny zapach przypominający mi dziecinne lata. Dziecinne lata? hmmm? TAK!! To zapach świeżo suszonego siana u dziadka na wsi. Pamiętam jak dziś. Ciepłe sierpniowe wieczory na kielecczyźnie. Całe dnie spędzone na łąkach i błoniach. Aż się ciepło na samą myśl zrobiło. Czytaj dalej…
Kategorie:przemyślenia mateisty
rosamonte, suave



